Raz jeszcze wracam do sprawy Internetu i wirtualnych znajomości. Ten temat bardzo mnie interesuje, a okazuje się, że jestem tylko amatorką tej tematyki, bo przecież o wirtualnym świecie pisze się się książki, prace doktorskie itd. Sama bardzo lubię komputer i wszystko co z nim związane. Jednocześnie zdaję sobie sprawę z czyhających niebezpieczeństw. Chociaż nie zawsze potrafię się przed nimi ochronić.
Dzisiaj na tapetę biorę serwisy randkowe (chociaż niektóre tego typu serwisy trochę wzbraniają się od tej nazwy). Osobiście nie mam nic do takich portali, każda szansa na rozmowę, poznanie nowych ludzi, a nawet … może miłości swojego życia jest dobra. Wiadomo, w sieci jest mnóstwo dziwolągów i trudno się przed nimi schować, zwłaszcza gdy ktoś lubi buszować w necie, pokazywać siebie, swoje życie, fotki, filmy itd. Serwisy randkowe są platformą do wirtualnych spotkań, a jak dobrze pójdzie – spotkań w realu. Wśród najpopularniejszych (chyba ) na polskim rynku internetowym są: sympatia.pl, edarling.pl, coraz popularniejszy badoo (pierwszy raz zobaczyłam go na facebooku). Są jeszcze randki24… albo dopasowani.pl. Takich portali jest mnóstwo, a jeszcze więcej ludzi na nich. Ludzie ci są spragnieni spotkań, flirtów, nowych znajomości… i pewnie miłości.
Portale randkowe – każdy ma swoje zdanie na ich temat. Moje jest taki, że nie należy krytykować osób, które rejestrują się na serwisach randkowych. Być może to jest ich sposób na spotkanie kogoś wartościowego. Poza tym, osobiście znam dwa małżeństwa, które poznały się przez Internet. A może ci, którzy mają problem (albo pecha) w spotkaniu tej jednej jedynej osoby, spróbują się jednak zarejestrować i poszukać szczęścia. Wybór jest duży….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz